|
Poleć nas znajomym - strona 544 wstecz dalejWchodzi hrabia do pokoju. Patrzy, a tam wielka kupa. Woła: - Janie! - Ja też nie!
Jasia ukąsił komar. Jasiu już go miał zabić ale go wypuścił. Obserwujący to kolega pyta Jasia: - Dlaczego go wypuściłeś? Jasiu na to: - No wiesz, teraz w nim płynie moja krew...
Rozmawiają dwie przyjaciółki. Jedna mówi: - Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije. Na to druga: - Dawno został sparaliżowany?
Rodzice Jasia leżą w łóżku, tata mówi do mamy: - Daj mi swoją bułeczkę! - A ty mi swoją paróweczkę! Jasio wychodzi z szafy i mówi: - Może chcecie musztardy?
W sali operacyjnej pielęgniarka zwraca się do lekarza: - Panie doktorze, to już trzeci stół operacyjny, który pan zniszczył w tym miesiącu. Proszę nie ciąć tak głęboko.
Przychodzi baba do lekarza z telefonem w brzuchu. - Kto pani taki numer wykręcił?
Był facet, który nazywał się Wilson i miał fabrykę sprzętu żelaznego: śrubki, gwoździe, nakrętki, łopaty, grabie itp. Postanowił zatrudnić gościa od reklamy, żeby nakręcił mu film reklamujący jego gwoździe. Ten przychodzi po tygodniu i pokazuje mu film, a tam rzymski żołnierz przybija gwoździami Jezusa do krzyża, pod spodem napis "Gwoździe Wilsona utrzymają wszystko". Wilson wpada w szał, mówi, że nie może czegoś takiego puścić w TV itp., że jego by ukrzyżowali za taki film itp. Gość obiecuje przyjść za tydzień z innym filmem, na którym nie ma być Rzymianina krzyżującego Jezusa. Po tygodniu gościu przychodzi i pokazuje film. A tam ukrzyżowany Jezus i żołnierz stojący obok z założonymi rękami, i napis: "Gwoździe Wilsona utrzymają wszystko". Wilson się wściekł, że znowu nie może tego puścić w TV itp., że chce filmu ale bez ukrzyżowanego Jezusa - bez Jezusa w ogóle. Facet od reklamy zrobił kwaśną minę i poszedł. Wraca za tydzień i pokazuje trzeci film, na którym widać górkę i kawałek pola. Chwila ciszy... Nagle zza górki wybiega jakiś gość w łachmanach, długie włosy, zaniedbany itp. Zbiega z tej górki i przez pole biegnie oglądając się co chwilę do tyłu. Chwila ciszy... Wybiegają rzymscy żołnierze i biegną za nim przez to pole. Jeden się zatrzymuje przy kamerze i dysząc mówi: - Gdybyśmy mieli gwoździe Wilsona...
Nad jezioro przyjeżdża facet w złotym samochodzie, wyciąga ze złotego bagażnika złotą wędkę i złoty ponton. Pompuje złoty ponton złotą pompką i w końcu wypływa na jezioro i zarzuca złotą wędkę. Po pewnym czasie złoty spławik zanurza się, a facet wyciągnął złotą rybkę. Tak mała była i mizerna, że postanowił ją wyrzucić, jednakże rybka w ostatniej chwili powiedziała do niego: - A co z trzema życzeniami? - No dobra, mów!
Gdy pan kładł się do łóżka, sługa wszystko robił za niego.
W łóżku leży małżeńska para. Żona mówi do męża: - Dawniej przed snem delikatnie ściskałeś mnie za rączkę... On postękując ściska ją za rękę. - Dawniej przed snem całowałeś mnie w główkę... On jęcząc podnosi się i całuje ją w głowę. - Dawniej gryzłeś mnie w szyjkę... On chrząka, wstaje i rozgląda się za kapciami. - Ty gdzie? - pyta żona. - Idę po zęby... Browarek');
Pyta dziennikarz przechodnia: - Co pan dostał na święta? - Urodziło mi się dziecko. - To musi być pan szczęśliwy - Nie zupełnie... - A dlaczego? - Bo żona złożyła się na prezent z sąsiadem. Browarek');
Do psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną, skarżąc się na jej apatię. Lekarz porozmawiał z pacjentką , potem ją objął, pogłaskał i kilka razy pocałował. Wreszcie zwraca się do obecnego przy tej scenie męża: - Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie. Powinny być stosowane przynajmniej co drugi dzień. No powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty. - Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żonę do pana przyprowadzić, ale sobota wykluczona - gram z kolegami w karty!!!
Przychodzi baba do lekarza ze śledziem na plecach. Lekarz się pyta: - Co pani dolega? A baba na to: Byłam śledzona.
Kolumb myślał ze odkrył Indie, a to były Stany Zjednoczone.
Przychodzi baba do lekarza z kierownica w plecach; - Co panią tu prowadzi - Nie widzi pan że kierownica wiolka');
Pewnego dnia stary rzeźnik postanowił nauczyć swojego tępego syna swego fachu by ten mógł po nim odziedziczyć rzeźnię: - Widzisz tę maszynę Jasiu? - Taaak. - Popatrz z tej strony wkładasz barana, a z drugiej wychodzą parówki. Rozumiesz? - Eeeee, nie bardzo. - No, popatrz ojciec wziął barana wsadził do maszyny, a drugiej strony wyjechały parówki teraz rozumiesz? - Eeeee, no, mmm - Do jasnej cholery, złap tego barana, taaak, wsadź tego barana, taaaak, a teraz popatrz z drugiej strony wychodzą parówki, teraz już rozumiesz?! - Aaaaaaaaa, noooo, tato a czy jest taka maszyna, w którą wkłada się parówkę, a wychodzi baran? - Tak, k**wa Twoja matka! dreams');
Praca klasowa z języka polskiego. Dzieci mają napisać dowolną historię, ale musi ona zawierać kilka elementów: a) wątek sensacyjny, b) wątek miłosny, c) wątek morarchistyczny, d) wątek religijny, e) element tajemnicy. Dzieci zaczynają pisać, Jasiu oddaje kartkę po minucie. - Co, Jasiu? Nic nie napisałeś? - pyta polonistka. - Już skończyłem - odpowiada Jaś. Pani bierze kartkę do ręki i czyta: " Ktoś zerżnął królową! Mój Boże! Kto?"
kiska');
Jedzie facet tramwajem i dzwoni komórka. On odbiera i na cały regulator: - Kurwa! Tylko nie to! Ludzie każą mu się uspokoić. On dalej gada i wrzeszczy: - Kurwa! Tylko nie to! Ludzie uspokajają, wiec ten przeprasza rozmówce i gromkim głosem oznajmia: - Proszę państwa, koledze urodził się syn i chce mu dać na imię Marian. A cały tramwaj: - Kurwa! Tylko nie to!
zmysłowa bielizna |
Hostessy agencja |
sprzedaż części zamiennych |
Miss mokrego podkoszulka |
Pozwy zbiorowe |
samochody volvo sprzedam |
Flirt |
Pozycjonowanie stron |
Studio fotograficzne |
|