|
Poleć nas znajomym - strona 1 wstecz dalejBiegnie Jasio z kanistrem na stację benzynową. Dobiega zdyszany i prosi do pełna. Sprzedawca pyta: - Co, pali się? - Tak, szkoła, ale coś jakby przygasa.
Dwaj starzy przyjaciele spotykają się po długim czasie. - Co słychać? - pyta pierwszy. - A, nic dobrego - odpowiada drugi - Cierpię na moczenie nocne i nie wiem, co z tym zrobić. - Wiesz co, tu niedaleko mieszka dobry psychoterapeuta. Spróbuj, może on znajdzie sposób. Przyjaciele spotykają się po kilku miesiącach: - No i co, byłeś u tego psychoterapeuty? - Byłem i jestem Ci bardzo wdzięczny. - Już się nie moczysz? - Moczę, ale teraz jestem z tego dumny!
Dziennikarz pyta cyrkowego akrobatę: - Proszę zdradzić, jak osiągnął pan tak olbrzymi sukces w tak trudnym zawodzie? - To proste. Gdy rano budzę się, od razu wypijam buteleczkę wódki, tak zwaną "małpeczkę". W południe znów wypijam "małpeczkę" i po obiadku jeszcze jedną "małpeczkę". Wieczorem, przed samym występem wypijam ostatnią "małpeczkę" i jak już jestem na arenie, to te wszystkie małpki wychodzą ze mnie!
Przychodzi Masztalski do lekarza. Lekarz zbadał go i mówi: - Nie pić, nie palić, nie denerwować się. Masztalski wstaje i kieruje się do wyjścia. - Dlaczego pan wychodzi? - Żeby się nie zdenerwować!
Ze szkolnego dzienniczka: - Wysłany po kredę przyniósł ślimaka.
"Ten zawodnik mieszka z własną rodziną i własną matką."
komentator sportowy Maxim');
- Jakiego zeza ma córka sołtysa w Wąchocku? - Takiego że jak płacze, to jej łzy po plecach ciekną!
Para narzeczonych przychodzi do urzędu stanu cywilnego. Urzędnik pyta: - Czy jesteście należycie przygotowani do tak ważnego kroku? - Oczywiście - odpowiada młody kandydat na męża. - Mamy już piętnaście litrów wódki, trzydzieści pięć butelek wina i sześć litrów spirytusu.
Jasiu mówi do siostry wychodząc z domu: - Wrócę gdy pokocha mnie jakaś dziewczyna. - Jasiu, to już się nie zobaczymy?
Zajączek chciał otworzyć sklep w lesie, ale misiu był szefem lasu i mu dał ultimatum: - Codziennie mi będziesz przynosił rzecz o którą Cię proszę! Po trzech dniach jeżeli spełnisz me zachcianki to sobie możesz otworzyć sklep! Zgoda? - Zgoda! Pierwszego dnia misiu mówi: - Przynieś mi kilo marchwi! - Ok! - powiedział zając i przyniósł mu kilo marchwi. Nazajutrz niedźwiedź prosi: - Zajączku! Przynieś mi litry miodu! - Dobrze misiu! - powiedział i przyniósł litry miodu. Wieczorem misio myśli: - Co by mu tu kazać przynieść??? Wiem! Każe mu przynieść kilo nic. Zając na to: - Misiu chodź ze mną! - i wziął misia za ręke. W domu zajączek otworzył piwnicę zapalił światło i mówi: - Widzisz tu coś? - Tak. - A teraz? - powiedział zając po zgaszeniu światła. - Nie. Nic. - No to bierz te dwa kilo i wypierdalaj! rafal');
Biznesman wysłał fax do swojej żony: "Moja najukochańsza żono, mam nadzieję, że zrozumiesz, iż teraz, kiedy masz lata, nie jesteś w stanie zaspokoić moich wszystkich potrzeb seksualnych. Jestem bardzo szcześliwy żyjąc u Twojego boku, jesteś najwspanialszą żoną pod słońcem! Dlatego mam szczerą nadzieję, że zrozumiesz, dlaczego właśnie w tej chwili, kiedy czytasz tę wiadomość, jestem w hotelu Comfort razem z Venessą, moją -letnią sekretarką. Nic się nie martw, będę w domu przed północą!"
Kiedy biznesman wrócił do domu znalazł na stole w kuchni kartkę od swojej żony: "Mój drogi mężu, dziękuję Ci za ten szczery fax. Chciałabym Ci przypomnieć, że Ty rownież masz lata. Kiedy przeczytasz tę wiadomość, chcę zebyś wiedział, że jestem w hotelu Fiesta razem z Michelem, moim -letnim instruktorem tenisa. Jako biznesmen, który zna się na matematyce, niewątpliwie dostrzeżesz podobieństwo sytuacji. Jest tylko mała różnica: wejdzie wiecej razy w , niż w ... Dlatego nie czekaj na mnie, wrócę dopiero nad ranem. Twoja bardzo dobrze Cię rozumiejąca żona." maryal');
Wiecie dlaczego facet ma dwa jaja? - Bo z trzeciego wykluł się ptaszek. rafalek');
Przychodzi blondyn do lekarza i mówi: - Panie doktorze mam IQ i nie mam żadnych znajomych. - Nie ma pan znajomych, bo nie ma pan z nimi o czym rozmawiać. Proponuje panu wyciąć % mózgu. - Dobra. tygodnie po operacji przychodzi Blondyn do lekarza: - Panie lekarzu świetnie! Mam znajomych, mam o czym rozmawiać, ale może by tak wyciąć jeszcze z % mózgu. - Dobra. tygodnie po operacji przychodzi Blondyn do lekarza: - Panie lekarzu, jest super!!! Mam znajomych, kochanki, przyjaciół, pijemy, palimy, orgie!!! Ale możeby tak jeszcze z % mózgu mi wyciąć? - OK. Przychodzi blondyn po tygodniach: - I jak jest teraz? - No, trochę gorzej... L: A co się stało? Nie ma pan znajomych? - Mam. Dalej orgie, dalej picie, palenie, kochanki, przyjaciele, kumple... - To o co chodzi? - Mam okres. Widemko');
Jedzie facet BMW i złapał gumę. Zatrzymał się na poboczu i zmienia koło. Podjeżdża mercedes wysiada gościu i się pyta: - Co pan robi? - Odkręcam koło - odpowiada facet. Ten z mercedesa bierze kamień wali w szybę i mówi: -To ja wezmę radio.
Rozmawiają dwie młode Francuzki: Podobno twój nowy mąż to prawdziwa złota rączka" i wszystko sam robi w domu? Bez przesady, moja droga. Ja mu czasem pomagam. W jaki sposób? Ustami.
W środku nocy patrol policji zatrzymuje dzi*** . Po spisaniu personaliów policjant pyta ją o wykonywany zawód: - A tak sobie chodzę ... od latarni do latarni Chwila zastanowienia i ... - Wacek pisz: Pogotowie energetyczne LadyDark');
Emilia Plater była pułkownikiem o kobiecych piersiach widocznych spod munduru.
Blondynka idzie na spacer.Przychodzi nad rzekę i widzi drugą blondynkę na przeciwnym brzegu. -Hej-krzyczy tamta - Jak mogę sie dostać na drugi brzeg? Blondynka patrzy na górę i dół rzeki , apotem krzyczy: - Ale ty jesteś na drugim brzegu Avril');
Randki towarzyskie | sprzedaż części zamiennych |
stringi |
Kurs makijażu fotograficznego |
Miss mokrego podkoszulka |
Studio fotograficzne do wynajęia |
Pozycjonowanie stron |
Hostessy w Krakowie |
Pozew zbiorowy |
|